Karta praw niezgody
Nie tak dawno, bo 13 grudnia, wszystkie 27 państw członkowskich Unii Europejskiej podpisało w Lizbonie Traktat Reformujący. Otóż ten dokument o tajemniczej nazwie jest niczym innym, jak po prostu nową konstytucją Unii Europejskiej, której to zresztą próbę wprowadzenia podjęto kilka lat wcześniej z negatywnym skutkiem. Fiasko poprzedniej inicjatywy wprowadzenia nowej konstytucji wynikało z szerokiej obawy przed daleko posuniętymi reformami rzekomo w niej zawartymi. Faktycznie konstytucja ta była w swoim kształcie daleka od tego, by można ją było nazwać wielką reformą, ale nie od dziś wiadomo, że skłonność społeczeństwa do zagłębiania się w szczegóły problemu, o którym się dyskutuje nie jest zbyt duża.
Wiadomości powiązane:
Brak wiadomości powiązanych.
A może zaciekawią cię także: